29 czerwca 2026 · Zaktualizowano: 10 września 2026 · Filip · 5 min czytania
Wyjazd integracyjny dla małego zespołu: cały teren zamiast sali konferencyjnej
Osiem osób z noclegiem, wiata na około 20, Starlink i zero obcych gości.
Typowy wyjazd integracyjny dla małego zespołu wygląda tak: hotel pod miastem, sala z rzutnikiem, kolacja w restauracji z innymi grupami przy sąsiednich stołach i wieczór w barze, w którym trudno rozmawiać. Kosztuje sporo i wszyscy wracają z poczuciem, że to było spotkanie firmowe w innym budynku.
Alternatywa: teren, na którym poza Twoim zespołem nie ma nikogo.
Co dostajesz
Oba domki, do 8 osób z noclegiem. Po cztery osoby na domek, każdy z własną balią z jacuzzi i własną sauną fińską, obie bez limitu czasu.
Wiatę z zadaszeniem na około 20 osób. To jest przestrzeń na część wspólną: omówienie, warsztat, kolacja, kino plenerowe. Działa też, kiedy pada, co przy wyjeździe zaplanowanym trzy miesiące wcześniej ma znaczenie.
Cały teren na wyłączność. Wyjazdy grupowe zawsze obejmują wynajem obu domków, więc na miejscu nie ma przypadkowych gości. Nikt nie przeszkodzi Twojej ekipie, a ona nie przeszkodzi nikomu, co przy zespole, który chce się rozluźnić, jest warunkiem, nie wygodą.
Starlink. Internet satelitarny, na którym u nas pracują programiści i montażyści wideo. Jeśli wyjazd łączy integrację z pracą, łącze to wytrzyma.
Resztę infrastruktury: dwa grille gazowe, dwa miejsca na ognisko, osiem rowerów, cztery deski SUP, siatkówkę, badmintona, piłkę nożną, kino plenerowe 4K, a przy Domku Marzeń zarybione łowisko.
Domowe jedzenie na zamówienie, po 60 zł za osobę za dobę za posiłek, gotowane na miejscu. Przy grupie to realna wygoda: nikt nie rozjeżdża się w porze obiadu. Wieczorem można dogadać domowe przekąski: pizzę, zapiekanki, hamburgery czy frytki, robione na miejscu, nie odgrzewane, a szczegóły i cenę ustalamy na miejscu.
Czego nie dostajesz
Tu trzeba być bardzo konkretnym, bo to decyduje o tym, czy to miejsce dla Twojego zespołu.
Nie ma sali konferencyjnej. Jest wiata i przestrzenie wspólne w domkach. To wystarcza na rozmowę, warsztat i omówienie, ale nie ma tam rzutnika do prezentacji, flipchartów, tablicy ani ustawienia w podkowę.
Nie ma obsługi ani cateringu firmowego. Jest domowe jedzenie od mamy, zamawiane wcześniej, a nie firma cateringowa z menu bankietowym.
Nie ma programu integracyjnego. Nie prowadzimy zajęć, nie mamy animatorów, nie organizujemy gier zespołowych. Dajemy teren i infrastrukturę, resztę Twój zespół robi sam albo z zewnętrznym prowadzącym, którego przywieziesz.
Nie ma recepcji 24h. Jesteśmy pod telefonem, ale nikt nie siedzi w budce przy wjeździe.
Nie ma sali na 50 osób. Osiem osób z noclegiem to sufit, około dwudziestu pod wiatą bez spania.
Jeśli szukasz hotelu konferencyjnego z pełną obsługą, to nie my i lepiej wiedzieć to teraz.
Dla jakiego zespołu to działa
Dla zespołów do ośmiu osób, czyli w praktyce dla małych firm, jednego działu albo grupy założycielskiej.
Sprawdza się szczególnie przy:
- Sesji strategicznej albo planowaniu roku, gdzie chodzi o rozmowę, nie o prezentacje
- Wyjeździe zespołu rozproszonego, który normalnie pracuje zdalnie i widzi się raz na kwartał
- Retrospektywie albo podsumowaniu projektu, gdzie potrzeba spokoju, a nie atrakcji
- Tygodniu wspólnej pracy zdalnej, gdzie integracja dzieje się przy okazji
Nie sprawdza się przy dużych eventach, szkoleniach wymagających sali i sprzętu ani wyjazdach, których celem jest program rozrywkowy.
Rada od Filipa
Najlepiej wychodzą wyjazdy, w których nikt nie zaplanował wieczoru. Program do obiadu, potem balia, sauna i ognisko, i to jest ta część, po której ludzie faktycznie ze sobą rozmawiają. Zespoły, które rozpisują harmonogram do dwudziestej drugiej, dostają dokładnie to samo spotkanie firmowe co w biurze, tylko z lasem za oknem.
Przykładowy przebieg dwóch dób
Dzień pierwszy, popołudnie. Przyjazd, rozdzielenie na domki, kawa pod wiatą. Doba zaczyna się o 15:00.
Wieczór. Grill, ognisko. Bez agendy. To jest moment na to, żeby ludzie się rozluźnili, zanim zespół zacznie cokolwiek omawiać.
Dzień drugi, przed południem. Właściwa część robocza pod wiatą albo w domku. Śniadanie o ustalonej wcześniej porze, bez sztywnej godziny.
Popołudnie. Aktywność: siatkówka, SUP-y na stawie, rowery. Albo dalsza część rozmowy, jeśli idzie dobrze.
Wieczór. Balie i sauny, po jednej na domek, więc grupa może korzystać równolegle bez kolejki. Kolacja, kino plenerowe.
Dzień trzeci. Śniadanie, podsumowanie, wymeldowanie o 11:00.
Terminy i wycena
Najlepiej środek tygodnia, od niedzieli do czwartku. Ciszej, taniej i znacznie łatwiej o wolny termin niż w weekendy, które i tak zapełniają się rezerwacjami indywidualnymi.
Wynajem całego terenu to 2000 zł za dobę w weekend i 1600 zł za dobę od niedzieli do czwartku, w obu przypadkach ze wszystkimi atrakcjami. Osobno wyceniamy catering (grill z obsługą 70 zł/osoba, stół kawowy 200 zł) i obsługę kelnerską, zależnie od liczby osób i dań. Szczegóły na stronie organizacji imprez.
| Termin | Cena za dobę (cały teren) | Minimum pobytu |
|---|---|---|
| Weekend | 2000 zł | 2 doby |
| Niedziela-czwartek | 1600 zł | 1 doba |
W weekend minimalny pobyt to 2 doby, od niedzieli do czwartku wystarczy jedna. Fakturę wystawiamy, wystarczy napisać przy rezerwacji. Przy rezerwacji grupowej prosimy o kartę jako zabezpieczenie.
Napisz przez kontakt albo zajrzyj na stronę dla firm. Odpowiadam najpóźniej do końca dnia.
Rzecz, o której warto pomyśleć wcześniej
Ośmioosobowy zespół w dwóch domkach oznacza, że ktoś musi zdecydować, kto z kim mieszka. To brzmi błaho i regularnie okazuje się najbardziej drażliwą częścią organizacji.
Warto ustalić to przed wyjazdem, a nie na parkingu po przyjeździe.
Druga rzecz: cztery rowery na domek, więc przy ośmiu osobach każdy ma swój rower. Z deskami SUP jest inaczej: są dwie na domek, czyli cztery na osiem osób, i trzeba się nimi wymieniać. Przy planowaniu aktywności warto o tym wiedzieć.
Co dalej
Zobacz stronę dla firm, sprawdź zasady wynajmu całego terenu albo napisz do nas, żeby dograć termin i wycenę. Jeśli wyjazd ma być połączony z pracą, warto zajrzeć też do tekstu o workation ze Starlinkiem.
Najczęstsze pytania
Ile osób się zmieści?
Do 8 osób z noclegiem, po 4 w każdym domku, plus wiata z zadaszeniem na około 20 osób dla uczestników bez noclegu.
Czy trzeba wynająć cały teren?
Tak. Wyjazdy grupowe zawsze obejmują oba domki, żeby na miejscu nie było przypadkowych gości. To działa też w drugą stronę: nikt nie przeszkodzi Twojemu zespołowi.
Ile to kosztuje?
Cena eventowa to 2000 zł za dobę za cały teren w weekend i 1600 zł za dobę od niedzieli do czwartku, w obu przypadkach ze wszystkimi atrakcjami. Catering i obsługę wyceniamy osobno. Napisz do nas, odpowiadamy najpóźniej w ciągu godziny.
Czy wystawiacie fakturę?
Tak, wystarczy napisać o tym przy rezerwacji.
Czy jest sala konferencyjna?
Nie. Jest zadaszona wiata na około 20 osób i przestrzenie wspólne w domkach. To działa na warsztat i omówienie, ale to nie jest sala z projektorem i flipchartem.
Czy internet wytrzyma pracę zespołu?
Mamy Starlink, na którym u nas pracują programiści i montażyści wideo. Wideokonferencje działają, ale przy ośmiu osobach na jednym łączu warto rozłożyć spotkania w czasie.
Czy organizujecie program integracyjny?
Nie. Dajemy teren, noclegi i infrastrukturę, a program jest po Twojej stronie. Jeśli chcesz zewnętrznego prowadzącego, możesz go przywieźć, tylko uprzedź nas o liczbie osób.
Jakie terminy są dostępne dla grup?
Najlepiej środek tygodnia, od niedzieli do czwartku. Wtedy jest ciszej, taniej i łatwiej o wolny termin niż w weekendy.
Sprawdź wolne terminy
Doba dla dwojga to 500 zł od niedzieli do czwartku i 600 zł w weekend, przy minimum 2 dobach. Balia z jacuzzi i sauna fińska po 150 zł za dzień, sprzątanie 150 zł raz za cały pobyt.
Od niedzieli do czwartku wystarczy jedna noc — i wtedy jest tu najciszej.
Powiązane artykuły
Sesja zdjęciowa i lokacja filmowa na wsi: co daje teren bez obcych ludzi w kadrze
Dwa domki, las, stawy i cały teren na wyłączność. Co można zrobić na miejscu, jakie są ograniczenia i o czym trzeba uprzedzić przed przyjazdem.
Wakacje z nastolatkiem na wsi: jak nie usłyszeć, że jest nudno
Nastolatek na wsi to inny problem niż małe dziecko. Co realnie działa, dlaczego Starlink jest tu ważniejszy od trampoliny i ile dni ma sens.
Wieczór panieński i kawalerski poza miastem: jak zorganizować go na wsi
Panieński czy kawalerski z dala od klubowego hałasu. Ile osób się zmieści, dlaczego trzeba wynająć cały teren, jak wygląda plan dwóch dób i czego u nas nie ma.