O nas

Prowadzimy to miejsce sami, we trójkę

Bez recepcji, bez anonimowej obsługi, bez zarządcy z zewnątrz. Ranczo prowadzę razem z mamą i tatą.

Filip, gospodarz Ranczo Rogowo

Dlaczego powstało Ranczo Rogowo

Wychowałem się na wsi. Od zawsze marzyło mi się wielkie miasto, szybkie tempo, nieskończone możliwości.

Studiowałem w Poznaniu, byłem na Erasmusie w Niemczech, potem pracowałem i uczyłem się dalej w Warszawie. W międzyczasie podróżowałem po świecie.

Po tych wszystkich doświadczeniach zrozumiałem jedno. Wieś to jednak wieś.

Dziś pracuję zdalnie i razem z rodzicami postanowiłem stworzyć miejsce, w którym sam chciałbym odpocząć. Bez korków, hałasu i ciągłej gonitwy.

Zamiast tego cisza, śpiew ptaków jako naturalny budzik, zapach świeżego powietrza i to bezcenne uczucie, że masz na wszystko czas.

Zapraszamy Cię jak przyjaciela. Zadbamy o Ciebie tak, jak o siebie samych.

Kto tu na Ciebie czeka

Filip

Główny sprawca zamieszania. Odpowiada za marketing i kontakt z gośćmi: odbiera telefon, odpisuje na wiadomości i wita Cię na miejscu.

Mama

Dekoratorka wnętrz. Dba o klimat, estetykę i dekoracje, dzięki niej czuć na miejscu kobiecą rękę i dbałość o każdy detal.

Tata

Złota rączka i człowiek od zadań specjalnych. Produkuje nalewkę, która czeka na Ciebie w domku, ścina trawę, majsterkuje i naprawia, co trzeba.

Pani Magda

Pomaga nam w sprzątaniu i odpowiada za czystość. Dzięki niej można "jeść z podłogi", i to dzięki niej mamy 10/10 w kategorii czystości. W domku czekają miękkie szlafroki i świeża, pachnąca pościel.

Czego u nas nie ma

Wolimy powiedzieć to wprost przed rezerwacją, niż pozwolić Ci odkryć to na miejscu. Jeśli któraś z tych rzeczy jest dla Ciebie ważna, prawdopodobnie nie jesteśmy najlepszym wyborem, i to jest w porządku.

Nie mamy własnego jeziora

Przy domkach są stawy, ale kąpielisko to Jezioro Huta, około 10 minut jazdy samochodem. Do wody nie zejdziesz prosto z tarasu.

Teren nie jest w pełni ogrodzony

Domek Na Uboczu ma własne ogrodzenie, cały teren już nie. Jeśli Twój pies rusza za każdym zapachem, wybierz ten domek, a przy Domku Marzeń potrzebna będzie smycz albo Twoja uwaga.

Nie ma recepcji ani obsługi 24h

Nikt nie siedzi w budce przy wjeździe. Witamy Cię osobiście i jesteśmy pod telefonem, ale to nie hotel z całodobową obsługą.

Nie ma restauracji ani room service

Jest domowe jedzenie zamawiane z wyprzedzeniem: śniadanie i obiad po 60 zł od osoby za dobę. Poza tym gotujesz samodzielnie, w pełni wyposażonej kuchni.

Nie ma zabiegów spa, masaży ani basenu

Jest balia z jacuzzi i sauna fińska, obie na wyłączność Twojego domku. Nie ma gabinetów, terapeutów ani basenu, i nigdy nie będzie.

Bez samochodu jest tu trudno

Do sklepu, nad jezioro i do Rypina dojeżdża się autem. Komunikacji publicznej praktycznie nie ma, więc bez samochodu poruszanie się po okolicy jest mocno ograniczone.

Sprawdź terminy