Z Łodzi na północ, nie na południe

Z Łodzi jedzie się do nas około 2,5 godziny. Podobnie jak w góry, tylko bez korka na wjeździe i bez szukania miejsca parkingowego.

około 2,5 godziny

z Łodzi

około 180 km

w jedną stronę

Z Łodzi problemem nie jest dystans, tylko wybór kierunku

Łódź leży w środku kraju i to jest jej przekleństwo przy planowaniu wyjazdu. W zasięgu 2,5 godziny macie góry, Mazury, Kazimierz i Bory Tucholskie naraz, więc pytanie nigdy nie brzmi "czy warto jechać", tylko "w którą stronę".

My jesteśmy odpowiedzią tylko na jeden rodzaj tego pytania: kiedy chodzi o ciszę, a nie o zwiedzanie. Jeśli chcecie coś obejrzeć, każdy z tamtych kierunków wygra z nami bez wysiłku, bo my nie mamy czego pokazać poza dwoma domkami i lasem.

Praktyczny wniosek dla planowania: minimum to dwie doby, a najlepiej wychodzą trzy od niedzieli do środy. Doba kosztuje wtedy 500 zł zamiast 600 zł, a droga przez środek kraju w tygodniu jest realnie pusta.

Ile dób wziąć

1 dobaNie ma po co. Przy tym dystansie doba to głównie parkowanie i spanie.
2 dobyPróg opłacalności. Zmieści się jeden pełny dzień bez patrzenia na zegarek.
3 doby (ndz-śr)Wariant, który polecamy z Łodzi. Tańsza doba i pusta droga w obie strony.
5 dóbJeśli pracujecie zdalnie. Starlink wyciąga wideokonferencje i wysyłkę dużych plików.

Trzy doby w środku tygodnia kosztują 2700 zł, czyli mniej niż trzy doby zahaczające o weekend za 3000 zł, przy identycznym wyposażeniu.

O której wyjechać

Doba zaczyna się o 15:00. Piątkowy wyjazd z Łodzi po 15:00 oznacza jazdę razem z całym miastem, więc lepiej wyjechać przed 14:00 albo po 19:00.

Zimą, gdy ciemno robi się przed 16:00, warto wyjechać wcześniej. Ostatni odcinek to drogi wiejskie, na których nawigacja bywa zawodna, więc opis dojazdu wysyłamy razem z potwierdzeniem rezerwacji.

Dlaczego na północ, skoro z Łodzi wszyscy jadą w góry

Bo w góry z Łodzi jedzie też cała reszta województwa. Zakopane i okolice w długi weekend to korek na wjeździe, ceny w szczycie i tłum na każdym szlaku, czyli wszystko to, przed czym się wyjeżdża.

Powiat rypiński nie jest kierunkiem weekendowym dla nikogo. Nie ma tu atrakcji ściągającej ruch, nie ma ośrodków z animacjami, nie ma sezonu. To brzmi jak lista braków i dokładnie nią jest.

Na całym terenie stoją dwa domki, 250 metrów od siebie, oddzielone drewnianym płotem panelowym. Balia z jacuzzi i sauna fińska należą wyłącznie do Waszego domku, bez limitu czasu i bez slotów do rezerwowania. W górskim pensjonacie za te pieniądze dostaniecie pokój i wspólne spa na godziny.

Ile kosztuje wyjazd z Łodzi

Doba od niedzieli do czwartku to 500 zł dla dwóch osób, weekend 600 zł przy minimum 2 dobach. Trzy doby w tygodniu wychodzą 1500 zł plus 150 zł za sprzątanie, czyli 1650 zł.

Do tego dochodzi paliwo na jakieś 360 km w obie strony. Warto policzyć to zawczasu i porównać z kierunkiem, który rozważacie alternatywnie, bo przy podobnym dystansie różnicę zrobi nie droga, tylko cena noclegu na miejscu.

Tu przewaga jest konkretna: balia i sauna bez limitu czasu są w stawce za dobę. W górskim czy mazurskim pensjonacie w podobnej cenie dostaniecie pokój, a za spa zapłacicie osobno, za wejście i na godziny.

Posiłki są jedyną rzeczą doliczaną osobno, po 60 zł za osobę za dobę. Przy przyjeździe wieczorem warto zamówić przynajmniej pierwszą kolację, bo wieczorem Dino, niecały kilometr stąd, jest już zamknięte, a dostawy jedzenia tu nie ma.

Pytania o dojazd z Łodzi

Ile jedzie się z Łodzi do Rogowa?

Około 2,5 godziny, czyli mniej więcej 180 km, głównie drogami przez środek kraju.

Dlaczego mielibyśmy jechać na północ, a nie w góry albo na Mazury?

Tylko z jednego powodu: bo tam w sezonie jest tłoczno, a tu nie ma jak być. Jeśli planujecie zwiedzanie albo szlaki, każdy tamten kierunek wygra z nami. My mamy dwa domki, las i balię, i nic poza tym.

Ile dób ma sens przy takim dojeździe?

Dwie to próg, trzy to wariant, który polecamy, a przy pracy zdalnej pięć. Jedna doba przy 180 km w jedną stronę to głównie parkowanie i spanie.

Czy przy takiej cenie nie taniej wyjdzie pensjonat w górach?

Sam nocleg zwykle tak. Ale u nas balia z jacuzzi i sauna fińska bez limitu czasu są w stawce za dobę, a nie płatne za wejście, więc przy dwóch czy trzech dobach rachunek zwykle się wyrównuje. Warto policzyć całość, nie stawkę z nagłówka.

Czy jest tu co robić przez trzy dni?

Na miejscu: balia, sauna, rowery, deski SUP, kino plenerowe, ognisko, a przy Domku Marzeń łowisko. Poza terenem realnie jeden wypad, do Torunia, godzinę stąd. To nie jest baza wypadowa i nie chcemy nią być.

Jedziecie skądinąd?

Sprawdź terminy