Domki z balią i sauną dwie i pół godziny od Gdańska
Z Gdańska jedzie się do nas około 200 km, czyli mniej więcej 2,5 godziny, czasowo tyle samo co z Warszawy. Jedziesz w głąb lądu, więc od razu mówimy: morza tu nie ma i nie próbujemy go zastąpić.
około 2,5 godziny
z Gdańska
około 200 km
w jedną stronę
Z Gdańska nie jedziesz zamiast morza, jedziesz od morza
Dwie i pół godziny w głąb lądu na jedną noc się nie broni, więc tego Ci nie sprzedamy. Pięć godzin w aucie w obie strony na jeden wieczór to podróż z przerwą na sen, a nie odpoczynek. Technicznie jedną dobę zarezerwujesz od niedzieli do czwartku, ale z Gdańska odradzamy.
Dwie doby to minimum i tyle też wynosi minimum weekendowe. Trzy doby zmieniają charakter wyjazdu: pierwszy dzień schodzi na wyhamowanie, drugi jest tym właściwym, trzeci pozwala wyjechać bez patrzenia na zegarek. Od niedzieli do czwartku doba kosztuje 500 zł zamiast 600 zł, więc dłuższy pobyt w tygodniu wychodzi najlepiej.
Masz morze dwadzieścia minut od domu i nie zamierzamy przekonywać, że nasze stawy są ciekawsze niż Bałtyk. Różnica jest inna: tutaj w lipcową sobotę nie ma nikogo. Nie ma sezonu, kolejki do parkingu ani szukania wolnego miejsca na kocu, bo na całym terenie stoją dwa domki.
Ile dób wziąć przy 200 km
| 1 doba (ndz-czw) | Odradzamy. 500 zł plus pięć godzin drogi na jeden wieczór to zły rachunek, choć formalnie się da. |
|---|---|
| 2 doby (minimum weekendu) | Działa, ale ostatni poranek ma w sobie pośpiech. W weekend 600 zł za dobę i zawsze minimum 2 doby. |
| 3 doby | To jest ten wariant z Gdańska. Dzień na wyhamowanie, dzień właściwy, dzień na spokojny wyjazd. |
| 5 dób lub tydzień | Najlepszy rachunek: droga rozkłada się na więcej nocy, a w tygodniu doba jest tańsza. Mamy Starlink, więc praca zdalna stąd jest realna. |
Przy 400 km w obie strony długość pobytu przestaje być kwestią budżetu i staje się kwestią tego, czy wyjazd w ogóle zadziała. Od dwóch dób w górę.
O której wyjechać z Gdańska
Doba zaczyna się o 15:00 i kończy o 11:00, a droga zajmuje około 2,5 godziny, więc wyjazd przed południem wystarcza z zapasem. Wcześniejszy przyjazd nic nie daje, bo domek jest gotowy dopiero od 15:00.
W sezonie masz na tej trasie przewagę, której nie ma nikt inny: jedziesz przeciwnie do ruchu. Piątkowe korki na Trójmiejskiej Obwodnicy i dalej ciągną nad wodę, a Ty odbijasz na południe, w głąb lądu. Najspokojniej wychodzi wyjazd w czwartek przy pobycie od niedzieli do czwartku, kiedy i droga jest pusta, i doba tańsza o 100 zł.
Napisz, o której będziesz. Balię rozpalamy na Twój przyjazd, więc po drodze czeka już gorąca; saunę nagrzewamy tylko na wcześniejszą prośbę, bo od zera do 90 stopni trzeba jej dać czas. Ostatni odcinek to drogi wiejskie, na których nawigacja bywa zawodna, dlatego opis dojazdu wysyłamy razem z potwierdzeniem rezerwacji.
Co dostajesz w głąb lądu, czego nie ma nad wodą
Balię z jacuzzi za 150 zł za dzień i saunę fińską za tyle samo, obie wyłącznie dla Twojego domku i bez limitu godzin w wykupionym dniu. Nie ma grafiku, slotu na dwie godziny ani dzielenia z kimkolwiek. Balia grzana jest piecem na drewno, komfortowa temperatura to 38-40 stopni, w saunie 90.
Ciszę, która nie ma sezonu. Nad Zatoką w sierpniu i w listopadzie to dwa różne miejsca; tutaj lipcowa sobota wygląda jak listopadowy wtorek. Na całym terenie stoją dwa domki, 250 metrów od siebie, oddzielone drewnianym płotem panelowym. Goście z jednego nie widzą i nie słyszą gości z drugiego.
Uczciwie o tym, czego nie ma: własnego jeziora, plaży, recepcji, restauracji, basenu ani animacji. Cały teren nie jest ogrodzony, ogrodzenie ma tylko Domek Na Uboczu, o obwodzie 110 metrów. Najbliższe kąpielisko to Jezioro Huta, około 10 minut autem.
W cenie doby są cztery rowery na domek, dwie deski SUP, kino plenerowe 4K z projektorem i Netflixem, trampolina, grill, ognisko z wiatą, gry planszowe, szlafroki i ręczniki. Pies i kot nie kosztują nic, co przy 200 km z psem w bagażniku bywa jedynym pytaniem, na którym rozbija się szukanie noclegu. Przy Domku Marzeń jest zarybione łowisko z wędką, a złowione ryby wracają do wody.
Toruń jest 70 km i godzinę od nas i to jedyny duży wypad w zasięgu jednego dnia. Bliżej okolica jest rolnicza i cicha: Jezioro Huta 10 minut autem, Jezioro Ruda 15 minut, Skępe 20 minut. Jeśli szukasz bazy do intensywnego zwiedzania, to nie ten adres.
Ile kosztuje wyjazd z Gdańska, policzone do złotówki
Doba dla dwóch osób to 500 zł od niedzieli do czwartku i 600 zł w weekend. Trzecia i czwarta osoba po 50 zł za osobę za dobę, maksymalnie 4 osoby w domku. Do każdego pobytu dochodzi 150 zł za sprzątanie, raz, niezależnie od długości.
Weekend we dwoje, 2 doby z balią na oba dni: 2 x 600 zł = 1200 zł za noclegi, 150 zł sprzątanie, 2 x 150 zł = 300 zł balia. Razem 1650 zł.
Trzy doby od niedzieli do czwartku we dwoje, balia na dwa dni i sauna na jeden: 3 x 500 zł = 1500 zł, 150 zł sprzątanie, 300 zł balia, 150 zł sauna. Razem 2100 zł, czyli 700 zł na dobę.
Do tego paliwo za około 400 km w obie strony. Przy dwóch dobach to najcięższa dodatkowa pozycja w budżecie, przy pięciu prawie jej nie czuć, i to jest cały powód rekomendacji powyżej.
Śniadanie kosztuje 60 zł, a obiad — zupa, drugie danie, deser i kompot — 60 zł za osobę za dobę, zamawiane przed przyjazdem. Po 2,5 godzinach drogi nikt nie ma ochoty jechać jeszcze na zakupy, więc warto zamówić pierwszy posiłek z góry. Wieczorem można dogadać domowe przekąski: pizzę, zapiekanki, hamburgery czy frytki, wszystko robione na miejscu, nie odgrzewane, a szczegóły i cenę ustalamy na miejscu. Romantyczna aranżacja domku to 150 zł.
Płacisz 25 procent zadatku online, reszta na miejscu. Bezpłatne odwołanie do 7 dni przed przyjazdem, w terminach specjalnych do 14 dni. Sylwester to 800 zł za dobę przy minimum 3 nocach, a ceny świąt, Wielkanocy, majówki i długich weekendów widać w kalendarzu przy wybranych datach.
Pytania o dojazd z Gdańska
Ile jedzie się z Gdańska do Rogowa?
Około 200 km, czyli mniej więcej 2,5 godziny samochodem. Czasowo tyle samo co z Warszawy, choć kilometrów jest o dwadzieścia więcej. Dla porównania Toruń jest od nas 70 km i godzinę drogi.
Czy warto jechać 200 km od morza w głąb lądu?
Od dwóch dób w górę warto, na jedną noc nie. Pięć godzin w aucie w obie strony na jeden wieczór uczciwie odradzamy. Optimum z Gdańska to trzy doby, a przy pracy zdalnej cały tydzień, bo wtedy droga rozkłada się na więcej nocy.
Mamy morze pod domem, po co nam Wasze stawy?
Nie po wodę, bo naszej nie porównamy z Bałtykiem i nie będziemy próbować. Po prywatną balię i saunę bez limitu godzin oraz po miejsce, w którym w lipcową sobotę nie ma nikogo. Na całym terenie stoją dwa domki, 250 metrów od siebie. Do kąpieli jeździ się nad Jezioro Huta, około 10 minut autem.
Czy w drodze z Gdańska stoi się w korkach?
W sezonie jedziesz przeciwnie do ruchu, bo weekendowe korki ciągną nad wodę, a Ty odbijasz na południe. Najspokojniej wychodzi wyjazd w czwartek przy pobycie od niedzieli do czwartku, kiedy droga jest pusta, a doba tańsza o 100 zł.
Ile kosztuje taki wyjazd z Gdańska?
Weekend we dwoje przez 2 doby z balią na oba dni to 1650 zł: 1200 zł za noclegi, 150 zł za sprzątanie i 300 zł za balię. Trzy doby od niedzieli do czwartku z balią na dwa dni i sauną na jeden to 2100 zł. Do tego paliwo za około 400 km w obie strony, czyli 200-280 zł.
Czy możemy przyjechać z psem na taki dystans?
Tak, pies i kot nie kosztują nic, bez wyjątków i bez ukrytych opłat. Cały teren nie jest ogrodzony, więc jeśli Twój pies ucieka, poproś o Domek Na Uboczu: ma własne ogrodzenie o obwodzie 110 metrów.
Da się u Was pracować zdalnie przez tydzień?
Tak, mamy Starlink i łącze wytrzymuje wideokonferencje. To nie jest coworking, więc warto zabrać podstawkę pod laptopa. Przy tygodniu z Gdańska rachunek wychodzi najlepiej: doba od niedzieli do czwartku jest tańsza, a 400 km drogi rozkłada się na więcej nocy.